DARKEST HOUR - ZWIASTUN FILMU

Gary Oldman jako WInston Churchill

EMMY 2017 - LISTA NOMINOWANYCH

Westworld i Saturday Night Live z największą liczbą nominacji

TARANTINO OPOWIE HISTORIĘ SEKTY CHARLESA MANSONA

Przedostatni film w karierze Quentina Tarantino?

THE GREATEST SHOWMAN - ZWIASTUN FILMU

Hugh Jackman został królem rozrywki

NAJNOWSZE RECENZJE

Przełęcz ocalonych Wiara czyni cuda, kino nie zawsze
La La Land Jaką cenę płacimy za marzenia?
Pasażerowie Idealna para w kosmosie
Zjawa Wątki mistyczne w oscarowym filmie Iñárritu
Pokój Małe Wielkie Kino!

Anatomia strachu

ocena:
gatunek: thriller
premiera: 02-12-2011
produkcja: USA
dystrybutor:
reżyseria: Joel Schumacher
scenariusz: Karl Gajdusek
muzyka: David Buckley
zdjęcia: Andrzej Bartkowiak
obsada:

Nicolas Cage, Nicole Kidman, Liana Liberato, Cam Gigandet

     W ekskluzywnej rezydencji, w pilnie strzeżonej dzielnicy mieszka rodzina Millerów. Kyle zajmuje się handlem diamentami, jego nieskazitelna, piękna żona prowadzi dom, a zbuntowana, nastoletnia córka chodzi własnymi drogami. Ich z pozoru monotonne życie zmieni na zawsze jeden dzwonek do drzwi. Uzbrojeni bandyci wpadają do domu i terroryzują rodzinę, zmuszając Kyle’a do otworzenia sejfu. Kiedy wszystko wskazuje na to, że mężczyzna posłusznie spełni ich żądanie, sytuacja wymyka się spod kontroli. Zniecierpliwienie napastników powoduje konflikty między nimi. Atmosfera zagęszcza się jeszcze bardziej, kiedy wychodzą na jaw skrywane kłamstwa, tajemnice i intrygi w rodzinie Millerów.

 

     Gdyby głupota umiała latać ten film byłby jak Boeing 737. Powinien o tym wiedzieć Joel Schumacher, który kilka razy wsławił się już podobnymi "perełkami", w których zazwyczaj wiele się dzieje i są głośne nazwiska ale po za tym jest pustka i burdel jak po tsunami. Nie inaczej jest w "Anatomii strachu" jednym z największych zlepków, banałów i ogłupiaczy filmowych 2011 roku. Reżyser zastosował tu bardzo prosty i dosyć wyeksploatowany już motyw budowania napięcia za pomocą agresji napastników na Bogu ducha winną rodzinę. Pławiąca się w luksusach familia Millerów zostaje zaatakowana przez terrorystów o ilorazie inteligencji ameby. Celem jest duża gotówka i diamenty, które głowa rodziny przechowuje w bardzo niefilmowym i nietypowym miejscu - sejfie za obrazem. Co ciekawe nie chowają się oni na strychu i w szafach ale stawiają napastnikom dzielny (?) opór. I tak przez równiutkie półtorej godziny. Dostają w twarz, padają na podłogę ale wstają i bronią sami nie wiedząc czego. Tym czasem zamaskowane zbiry całkiem dobrze znoszą te upokorzenia aż do samego finału. Niby scenarzyści próbowali tu przemycić jakieś głębsze treści w postaci intrygi, spisku i rodzinnego dramatu jednak okraszyli to taką ilością nieprawdopodobnej głupoty, naiwności i fatalnego aktorstwa że człowiekowi rosło ciśnienie ale bynajmniej nie z powodu oglądanych wydarzeń. Bohaterowie są tak nierealni, akcja tak bardzo naciągana i nieprawdziwa, że trudno zrozumieć kto mógł coś takiego zaproponować rozumnym ludziom. W każdym rozsądnym thrillerze czy filmie sensacyjnym pozy i akcje jakie serwuje nam bohaterowie grani przez Kidman i Cage'a zostałyby przez ich przeciwników nagrodzone kulą w łeb. Ciężko ogląda się grupę uzbrojonych i bezwzględnych oprychów która przez pół nocy prowadzi biznesowe transakcje z bladym okularnikiem i jego żoną. Na domiar złego największą chyba rolę odegra ich nastoletnia córeczka która umie obsługiwać broń i organizować kontrolowane wypadki drogowe. Jeżeli chodzi o obsadę to nie różni się ona wcale od poziomu omawianego filmu. Cage otrzymuje ode mnie miano drewna bangkirai, które doskonale utrzymuje się na powierzchni wody mimo że powinno dawno pójść na dno oraz tytuł (po raz kolejny) jednego z najgorszych aktorów chodzących po ziemi. Tak marnej, żenującej i nędznej roli nie widziałem już dawno. 14 letni aktorzy-amatorzy z polskich seriali klasy C biją go na głowę jeżeli chodzi o umiejętności aktorskie. Co do Nicole Kidman to próbuje ona ratować to rozpaczliwe widowisko wykrzesując z siebie jakiekolwiek emocje. Nie zrozumiem jednak nigdy co pchnęło ją do takiej desperacji.

 

     Gdyby ten film miał premierę w 2012 roku uwierzyłbym z całą mocą że koniec świata jest bliski. Póki co kończy się Nikole Kidman, a Schumacher i Cage skończyli się już dawno. Skoro zdecydowałem się pisać o filmach mam obowiązek ostrzec Was wszystkich przed "Anatomią strachu" ... i głupoty.

 

Marcin Kawa

 


 

powrót do listy recenzji


Dodaj swój komentarz

Pozostało znaków


Komentarze

Brak komentarzy.